Łódź Podwodna 1940 - 1944
Zdjęcia z dokumentacji




Warszawa była przed wojną największym w Polsce skupiskiem żołnierzy łączności w tym głównie specjalistów radio. Tu stacjonował jedyny w armii pułk radiotelegraficzny a także szwadron radiotelegraficzny i szwadron łączności Mazowieckiej Brygady Kawalerii.Wracający z wojny oficerowie tych jednostek włączali się natychmiast do działalności konspiracyjnej. Rozpoczęto poszukiwania sprzętu, radiotelegrafistów i miejsc pracy. Najpierw, przy wykorzystaniu osobistych znajomości znaleźli się ludzie. Wszyscy zgodzili się na współpracę.
Gorzej było ze sprzętem. Przedwojenne radiostacje wojskowe, zbyt duże i trudne do ukrycia nie nadawały się do pracy konspiracyjnej. Poza tym ich nie było. W czasie kapitulacji oddziałów były niszczone by nie dostały się w ręce wroga. Potrzebne były małe, łatwe do ukrycia i transportu radiostacje krótkofalowe. Pierwszą taką radiostację wydobyto z zajętej już przez Niemców fabryki „Ava” własności braci inżynierów Danielewiczów mieszczącej się przy ul. Stępińskiej 25. Fabryka produkowała przed wojną małe radiostacje agencyjne na zamówienie Oddziału II SG. Następna radiostacja pochodziła z zakładu kpt. rez. inż. Ryszarda Waltera [„Doktor”] przy ul. Kaliskiej 22 i pochodziła też z przedwojennej produkcji dla wojska. Trzecią, małą, agencyjną radiostację wykonaną przez bazę „Romek” przywiózł z Budapesztu kurier. I taki był początek łączności radiowej.
Pierwsza radiostacja została zainstalowana w częściowo zburzonym domu podchorążego rezerwy łączności Stanisława Rodowicza „Stanisław” na Żoliborzu przy ul. Fortecznej 4. Obsługiwali ją „Alf” i „Józef Łysy”.
Po ustaleniu drogą kurierską danych radiowych i początkowych niepowodzeniach, 4 marca 1940 r. nawiązano łączność z Budapesztem. W pierwszej połowie 1940 r. nawiązano jeszcze łączność z polskimi placówkami dyplomatycznymi w Ankarze [„Bej”] i Belgradzie [„Sława”]. Pod koniec tego roku udało się wreszcie uzyskać bezpośrednią łączność z radiostacją Naczelnego Wodza w Stanmore pod Londynem. Ponieważ łączność radiowa była znacznie szybsza i bardziej wydajna od łączności kurierskiej, kierownictwo podziemia stawiało przed nią coraz większe wymagania, które nie mogły być zaspokojone bez zwiększenia liczby posiadanych radiostacji.
Tekst pochodzi ze strony Krótkofalarstwa Polskiego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz